Pomysł na taką restaurację powstał po przeprowadzeniu dokładnej analizy lokalnego rynku. Właściciel, Norbert Gackowski, przyznaje, że gotowanie jest jego pasją. Specjalizuje się jednak głównie w tradycyjnie polskich daniach oraz sushi, a takich restauracji w Toruniu jest bardzo dużo. Chciał wybrać bardziej niszową, innowacyjną kuchnię. Postawił na Gruzję. Okazało się, że w jego bliskiej rodzinie jest szefowa kuchni z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem, która przez wiele lat pracowała w rejonie Kaukazu. Jak mówi właściciel restauracji, wkłada ona w swoją pracę całe serce i to dzięki niej lokal jest tak wyjątkowy. 

Norbert Gackowski postanowił nie polegać wyłącznie na krewnej i samemu lepiej poznać gruzińskie smaki. Dlatego przez miesiąc podróżował po tamtejszych rejonach, zbierając inspiracje oraz nowe pomysły na dania.

Po powrocie, jeszcze przed stworzeniem restauracji, postanowił sprawdzić, czy kaukaskie smaki przyjmą się na toruńskim rynku. Otworzył więc razem ze wspólnikiem kawiarnię. Po otwarciu Baku przez jakiś czas oba lokale funkcjonowały równolegle, jednak zainteresowanie potrawami kaukaskimi okazało się tak duże, że przestrzeń, którą dotychczas zajmowała kawiarnia, przekształcono w restaurację.

Szczególną uwagę właściciel Baku zwraca na swoich klientów. Mówi, że dopasowanie się do gości jest podstawą sukcesu. Jako przykład podaje rozszerzenie oferty dań restauracji:

Na początku postawiliśmy na kuchnię kaukaską. Odzew był fajny, ale po jakimś czasie zainteresowanie zmalało. Wtedy wprowadziliśmy dania wegańskie i to przyciągnęło do nas wielu nowych klientów. Trzeba pytać klienta, czego oczekuje, musi uczestniczyć w tworzeniu restauracji. Bez gości byśmy przecież nie istnieli.

Zapytany o największe wyzwania dla swojego biznesu, Norbert Gackowski mówi o dostosowaniu się do rynku. Zdaje sobie sprawę z tego, że ciągle się on zmienia, pojawiają się nowe trendy, za którymi trzeba nadążać albo – lepiej – samemu je kreować po to, aby przyciągnąć uwagę. Jednym słowem, stawia na oryginalność.

 

  1. Co lubi Pan w Dotykačce?

Jestem z niej bardzo zadowolony. Długo szukałem dobrego systemu, a na Dotykačkę trafiłem na czeskim forum internetowym. Postanowiłem dać jej szansę i to okazało się strzałem w dziesiątkę. Moją ulubioną funkcją jest „Mobilny sprzedawca”. Pozwala on na obsługę klienta przy stoliku za pomocą smartfona i drukuje zamówienia bezpośrednio do kuchni. Znacznie zmniejsza to ryzyko pomyłki kelnera i przyspiesza cały proces.

  1. Co najbardziej lubi Pan w swojej pracy?

Każdy dzień jest zupełnie inny. Codziennie odkrywamy nowe smaki i połączenia. Zwracamy też szczególną uwagę na potrzeby naszych gości. Codziennie staramy się być perfekcyjni, bo jedno potknięcie czy słabszy dzień może zaważyć na naszej opinii.

  1. Jakimi trzema cechami opisałby Pan restaurację?

Innowacyjna, świeża, serwuje dobre jedzenie.

Odwiedź restaurację Baku Kup Dotykačkę

 

 

 

Która faza fiskalizacji online Cię obejmie?

Informację zwrotną dostaniesz na swój e-mail